Kategorie: Wszystkie | Dziennik | Pamiętnik | Tytułem wstępu
RSS
czwartek, 28 września 2017
Gdy wszystko jest takie trudne

Zapisz

21:22, uparcieiskrycie , Dziennik
Link Dodaj komentarz »
Życie to szkoła

Ja jestem kobietą z ogromną ilością doświadczeń, dobrych i złych. Dużo złych, ale pouczających. Powala mnie nieustannie i podnoszę się, jak ta leszczyna Młynarskiego. Tyle że z zewnątrz, o ile ktoś nie zauważy otwartego serca, bo czegoś potrzebuje,

to widzi zapewne zarozumiałość albo zasadniczość, ( bo ja uważam, że nie można się głaskać jak chce się wyjsć z toksycznego ukłądu.. ) albo jest totalny brak zrozumienia moich celów życiowych.. I .. doświadczeń. Chciałam się z otwartości serca dzielić doświadczeniami, bo miałam przekonanie, że kobiety zwłaszcza - potrzebują tego.. Ale teraz już nie wiem. Powinnam zamknąć się, paszczękę i serce..

Nikt mnie nie słucha, bo to jest zapewne zbyt crazy - zbyt.. sama nie wiem.. Ale chciałam, żebyście uczestniczyli w tym procesie..

Jaki to proces? Hm... popatrzcie -- taka składanka wielu problemów : Samotne macierzyństwo. Toksyczne związki. Wielka pasja w pracy. Wielość zainteresowań. Rozwój duchowy. Edukacja alternatywna. Wychowanie alternatywne.

Proces wyglądał tak --- sześć lat temu - wyjśc z toksycznych związków. Leczyć siebie. Rozwijać się duchowo i swoje pasje. Oddać dzieci do opiekunki na 10h. Oddać do szkoły na 10h

Potem proces wyglądał tak -- dwa lata temu - żyć samotnie. utrzymać się z własnej pracy którą się kocha. Rozwijać się itd. Nie oddać dzieci do opiekunki. Nie oddać do szkoły..

Potem tak.. -- dzieci rosną. wciąż żyjemy samotnie. wciąż rozwój i pasje.. nie daje się robić wszystkiego bez opiekunki. na dobrą szkołe nadal nas nie stać finansowo, czasowo, logistycznie.

Czy to nie ciekawy proces? Proces wychodzenia od systemu, i uzależnienia, do niezależniości, ale i korzystania z pomocy na innych zasadach, od pozwalania na wykorzystywanie się, do stabilnego systemu emocjonalnego i finansowego.. Od górnolotnych pomysłów pomagania innym i tworzenia wspólnot pomocowych, do spadania na ziemię i realizacj faktu że .. ludzie mają to gdzieś..

od stresu -- bo uzależnienie od posady zewnętrznej, albo od kilku posad żeby zarobić marne grosze od 8 do 20.00 , i dzieci cały dzień poza domem, to stres jak cholera, i życie do bani --- do mniejszego stresu -- własny biznes w domu, dzieci w domu, ale samotność w tym zmaganiu, bo wszyscy pukają się w czoło, i nie chcą spróbować czy tak nie lepiej.. stres jest, ale przynajmniej perspektywa na slow life .. większa

Ale widać to zbyt szalone, albo ja jestem zbyt mało przekonująca w tym co opowiadam

Mam swoje wzloty i upadki, kolejna żarówka Edisona nie chce się zapalać, ale jakoś przybliża mnie do rozwiązania problemu,

Ci, na których najbardziej liczyłam w każdym sensie, biznesowym, emocjonalnym, przyjacielskim, wykruszają się, kręcą, odchodzą, ci, których nie brałam pod uwagę, są blisko.. surprise surprise.. Ech, życie.. A wiele wokół obietnic, i potakiwania głową, i pukania się w czoło za plecami.

Ale najbardziej trafia do mnie ostatni tekst Manly Halla, na którego ostatnio "mam fazę" :) życie do diaska NIE JEST PLACEM ZABAW, ŻYCIE JEST SZKOŁĄ. CHODZI O TO BY PRZEJŚĆ NA WYŻSZY POZIOM W KAŻDYM SENSIE, A NIE TYLKO SIĘ BAWIĆ, LUDZIE (nowy dom, nowy sprzęt, nowa fura... )

Taaaa... no more comments

 

 

 

 

09:39, uparcieiskrycie , Dziennik
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 21 września 2017
EFT - technika emocjonalnej wolności

Co to jest EFT

najlepiej napisane jest tu --

EFT - totalna biologia pan Kmieć

EFT (Emotional Freedom Technique / Techniki Emocjonalnej Wolności) jest bardzo prostą, jednak niezwykle skuteczną metodą pracy z konfliktami. W kilka minut można przy jej pomocy uwolnić emocje, z którymi zmagamy się od lat. Dobrze radzi sobie z emocjami niewiadomego pochodzenia, a nawet bólem fizycznym.

Jest tam webinar..

 

Ja stosuję to od ponad roku, zwykle w samotności choć zdarza się i przy dzieciach. PRzyznam, że jak jestem w stanie pobudzenia,

to ciężko mi przypomnieć sobie kolejność opukiwania meridianów ale też.. Myślę że to nie aż takie ważne

Najważniejszy by w ogóle to zrobić. Meridiany.. powrót do równowagi.. Równoważanie energii..

 

21:58, uparcieiskrycie , Dziennik
Link Dodaj komentarz »
Terapia wewnętrznego dziecka - terapeuta to przede wszystkim człowiek

Chodzę do psychologa do zwykłego ośrodka gminnego w swoim mieście. Tak zwanego MOPSu.

Ale i tam można znależć bardzo uważnego, dobrego psychologa, który przychyli się do propozycji pójścia drogą terapii wewnętrznego dziecka, a nie będzie tylko chciał doraźnie pomagać i wysłuchiwać chwilowych lęków i problemów.

JA już nie chciałam i nie potrzebowałam takiej pomocy. Stanęłam na nogi. I to była tylko kwestia decyzji i przekucia słowa w ciało niejako. Chodziło o to, by za każdym razie na pytanie - Co tam u Pani -- nie wylewać żalów, nie mówić o stresie jaki kosztuje mnie początek roku, moje utrzymanie integralności poglądów, moje decyzje finansowe itd.. Ale skupić się - I ... powiedzieć

- Chcę dziś kontynuować temat dzieciństwa.. Ostatnio opowiadałam o moim pobycie w żłobku..

I super, i wychodzi to ze mnie. Wywlekam te emocje. Za każdym razem jest dużo uczuć, dużo dużo..

I cieszę się że udaje mi się to. Że sięgnęłam do początku. Do .. momentu mojego urodzenia, do momentu ciężkiego porodu mojej mamy, jej strachu jej lęku, który czułam! który musiał się we mnie jakoś zapisać.. A potem wszystko, dom, rodzina, żłobek, przedszkole, szkoła.. Jesteśmy przy okresie wczesnoszkolnym.. taka mała jeszcze Asia potrzebuje przytulania..

Czasem nie czuję potrzeby używania jakichś technik, ale jak wychodze po godzinie spotkania, siadam do samochodu, to daję sobie jeszcze pięć minut na to by ochłonąć, by oczy nie były tak zaczerwienione. I robię EFT -- opukuję swoje uczucia i staram się poczuć czy to już, czy wszystko już wyszło..

A potem gadam sobie z moją małą Asią przez te niecałe 10 minut jazdy do domu samochodem.

 

I cieszę się, że ruszyłam do przodu..

I że ten temat się powoli zamyka.. W miarę jak terapia się tozwija

Polecam szukanie nie tylko prywatnych terapii. Polecam PO PROSTU SZUKANIE DOBREGO PSYCHOLOGA, TERAPEUTY, OSOBY OTWARTEJ NA RELACJĘ TERAPEUTYCZNĄ Z JAKIEJKOLWIEK TECHNIKI I TERAPII

WAŻNY JEST CŻŁOWIEK..

21:52, uparcieiskrycie , Dziennik
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 17 września 2017
Ku przyszłości lepszej niż teraźniejszość

Gdy słuchałam tego filmu - dla zodiakalnej ryby, oraz tego po polsku na początku września, dla zodiakalnej ryby

którą jestem..

nie zrozumiałam tego do końca.

Dopiero teraz widzę co wszechświat chciał mi przekazać. Teraz rozumiem bardziej, gdy zadziały się różne trudne sprawy.

Faktycznie skończył się okres intensywnego robienia filmów na youtube, skonczył się też okres wakacji i trochę chaosu rodzinnego, i sprzątaniowego. Poświęciłam połowę wakacji na zrobienie całkiem charytatywnie cyklu o współuzależnieniu, o edukacji alternatywnej, oraz na tłumaczenie filmu angielskiego o permakulturze.

W efekcie moja obecnośc online jest bardzo spójna. Zrobiłam kilka prezentacji. Myślę, że wszystko jest jasne i spójne. To czym się interesuje, to kim jestem, to co robię. Do jakiej współpracy zapraszam. Nie umiem przełożyć tego na ogromne zainteresowanie.

nie , nadal nie wiem, i nigdy nie wiedziałam jak sprawić by mieć dużo czytelników. Zapewne musiałabym pisać krócej, treściwiej, mniej filozoficznie, i robić dużo dużo zdjęć chwytliwych oraz bardzo dbać o wizerunkowość i grafikę kanału. I tak grafikę bardzo poprawiłam, ale już zostawiam.

To przesłanie dla współuzaleznionych kobiet jest cenne. Ja to wiem. Ale jak ktoś do tego dotrze, to ja nie wiem.

I to właśnie mówiły karty Tarota w wakakacje  - ciężka charytatywna harówka, ale i satysfakcjonująca.  I dużo problemów finansowych.

A teraz? Nowy etap, zachowywanie integralności, nowe zasady finansowe, i nowy początek stawiania na nogi biznesu z nowymi zasadami i ...

żal, ból, rozterki bo.. ludzie na których liczyłam , którym dałam najwięcej - pracy, zniżek,  własnie oni odchodzą..

Co to mówi? Nie warto obniżać cen, to się bardzo bardzo ściśle wiąże z moim życiem i stanem materialnym mojej rodziny, oraz z moją samooceną i szacunkiem do siebie, oraz szacu nkiem innych do mnie..

Właśnie to mówiły karty -- trzymać się tego co mam, co wypracowałam, bo to jest cenne. I powoli iść do przodu, ku słońcu. W końcu ułożyłam sobie tę trasę drogę z kamyczków, i teraz idę , ku słońcu ... ku przyszłosci lepszej niż teraxniejszość

 

11:20, uparcieiskrycie , Dziennik
Link Dodaj komentarz »
O autorze